Tlumacz 2

Może najbardziej powszechnym błędnym przekonaniem dotyczącym pracy tłumacza stanowi wówczas, że ponoć istnieje dosłowne tłumaczenie między dwoma dowolnymi językami, co powoduje przekład procesem spokojnym i mało automatycznym. Niestety, realia charakteryzują się wręcz przeciwnie, zaś procedura tłumaczenia praktycznie zawsze obfituje także w szansie, jak również częstokroć zachodzi zjawisko nieumyślnego mieszania idiomów oraz systemów użycia obu języków. Wielu młodych w swoich zawodzie tłumaczy wynika z mylnego założenia, że ich profesja określana jest do kategorii nauk ścisłych i niesłusznie zakładają, że stoją ścisłe związki pomiędzy określonymi wyrazami i zwrotami w innych językach. Dodatkowym nieporozumieniem jest trwanie, że istnieją niezmienne formy tłumaczenia, które można powielać niczym w kryptografii.

Praca tłumacza nie nie polega tylko na bezrefleksyjnym kodowaniem i dekodowaniem pomiędzy językiem źródłowym i docelowym przy zachowaniu słownika jako pomocy naukowej, albowiem działanie autora przekładów w niczym nie przypomina funkcjonowania translatora. Miewamy niekiedy do podejmowania z tłumaczeniami maszynowymi (zwanymi także tłumaczeniami automatycznymi bądź komputerowymi), czyli tekstami przetłumaczonymi automatycznie przez program komputerowy. Choć technologia translatorów wciąż jest modernizowania i wdrażane są nowoczesne rozwiązania, to szkolenie maszynowe nadal nie reprezentują satysfakcjonującego poziomu. Niemniej jednak, coraz powszechnie użytkowane jest specjalne oprogramowanie wspierające tłumaczenie (ang. computer-assisted translation – CAT), które pomaga proces wykonywania przekładu przez tłumaczy.

O praktyków w wielkich miastach jak Warszawa nie trudno, chociaż tłumaczenie to miejsce skomplikowane, które potrzebuje od autora przekładu wielkiej wiedzy, dużego zainteresowania i przygotowania merytorycznego. Między poddawanymi tłumaczeniu językami istnieją jednak różnice stylistyczne oraz interpunkcyjne, które oprócz komplikują procedurę przekładu. Wśród problemów językowych, na jakie znajduje tłumacz angielskiego daje się zjawisko tzw. interferencji językowej, czyli nieświadome łączenie cech języka źródłowego i docelowego w wyrazach pozornie podobnie (np. angielski przymiotnik pathetic nie oznacza patetyczny, tylko żałosny). Czasem wyrazy wychodzące z innych języków brzmią prawie jednakowo, ale ich znaczenia wyrażają się zupełnie inne, dlatego tłumacz pragnie być wykwalifikowany nie tylko pod względem lingwistycznym, lecz również pod kątem znajomości dorobku kulturowego użytkowników określonej mowy.